Żuławy to nazwa oznaczająca tereny w dolinie rzeki, szczególnie u jej ujścia, utworzone z osadów naniesionych przez kolejne wylewy. Osady te z czasem zamieniają się w urodzajne gleby, zwane madami. Po odpowiednim przygotowaniu przez człowieka - zazwyczaj odwodnieniu i dalszej melioracji - żuławy zamieniają się w bardzo atrakcyjne tereny rolnicze. Tak właśnie było w istniejącej od 5 tys. lat delcie Wisły, gdzie do prac regulacyjnych sprowadzono osadników z Europy Zachodniej. Żyjąc u ujściazulawy 01 największej z polskich rzek aż do 1945 r., stworzyli oni odrębny obszar kulturowy, z którego spuścizną warto się zapoznać.
Żuławy Wiślane stanowią rodzaj naturalnej misy o płaskim, trójkątnym dnie, zamkniętej wysokimi pasmami wzgórz Kaszub i Wysoczyzny Elbląskiej oraz wydmami, stanowiącymi nasadę Mierzei Wiślanej. Piąta część ich powierzchni to depresja, której najniższym punktem jest obniżenie koło wsi Raczki Elbląskie, gdzie teren opada 1,8 m poniżej poziomu morza. Warto wiedzieć, że współczesny kształt Żuławy przyjęły dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Było to następstwo wielkich prac ziemnych podjętych po 1840 r., gdy wody głównego nurtu Wisły, zamiast spływać jak dotąd Nogatem, skierowały się do Leniwki (Martwej Wisły), po czym przerwały na długości półtora kilometra pasm wydm, tworząc nowe ujście nazwane Wisłą Śmiałą. W 1893 r. przeprowadzono kluczową dla korzystania z tzw. Małych Żuław regulację rzeki Tiny. W 1895 r. powstało jeszcze jedno, tym razem sztuczne ujście największej polskiej rzeki Przekop Wisły. Wielką regulację zakończyła budowa śluzy na Nogacie w Białej Górze (1912-1917), stanowiącej dziś jeden z wybitniejszych zabytków techniki w naszym kraju. Odtąd sytuacja wodna na Żuławach jest w miarę stabilna, a materiał niesiony przez rzekę odprowadzany jest wprost do morza.
zulawy 02Jak wspomnieliśmy, delta Wisły wyróżnia się swoistym krajobrazem kulturowym. Dziełem człowieka jest jej pejzaż, choć z pozoru może robić wrażenie naturalnej płaszczyzny stworzonej przez kolejne wylewy rzek. Ale planowa kolonizacja, połączona z robotami ziemnymi, zaczęła się tu już we wczesnym średniowieczu. Wielkie prace melioracyjne podjęli zwłaszcza Holendrzy, przybywający tu od XIV w. w ramach tzw. kolonizacji holenderskiej. W dużej mierze ich właśnie dziełem jest imponująca, mająca łącznie ok. 20 tys. km sieć kanałów i rowów, umocnionych groblami i wałami przeciwpowodziowymi. Z czasem Holendrzy rozpłynęli się w masie Niemców, ale geneza najdawniejszego osadnictwa przetrwała w tradycyjnej kaszubskiej nazwie mieszkańców delty - Holendrzanie.
W czasach I Rzeczypospolitej tereny na lewym brzegu Wisły należały do Gdańska, zaś Wielkie i Małe Żuławy - do ekonomii malborskiej dóbr królewskich. Przez stulecia ukształtował się bardzo charakterystyczny układ osadnictwa, gdzie centrum regionu zajęły uprawy rolne („centra skupu" stanowiły „targowiska" - Nowy Dwór Gdański i Nowy Staw), zbyt zaś zapewniały duże miasta na obrzeżach - Gdańsk, Elbląg, Tczew, Malbork i Kwidzyn.
Szczególną grupę wśród osadników, którzy mieszkali na Żuławach, stanowili mennonici, utożsamiani często - co jednak jest uproszczeniem - ze wspomnianymi olędrami (czyli Holendrami). Trafili nad Wisłę, a przede wszystkim na ziemie powiatu malborskiego, po 1568 r., gdy musieli opuścić rodzinną Fryzjęzulawy 03 wskutek prześladowań religijnych. Byli członkami anabaptystycznej sekty założonej przez Menno Simonsa (1496-1559). Charakteryzowali się surową obyczajowością opartą na przestrzeganiu dekalogu, dyscyplinie i nakazie powszechnego uczestnictwa w życiu wspólnoty. Znani byli również z odrzucenia chrztu dzieci na rzecz chrztu dorosłych, zakazu podejmowania funkcji publicznych, zakazu składania przysiąg, programowej ugodowości oraz pacyfizmu. Władze polskie uważały ich za znakomitych rolników i wzorowych, spokojnych obywateli, dlatego w Rzeczypospolitej ich odrębność, m.in. prawo do odmowy służby wojskowej, była zawsze respektowana. Swobody te skończyły się jednak w zaborze pruskim; wielu mennonitów wyemigrowało wówczas na inne tereny, zwłaszcza do Stanów Zjednoczonych, gdzie ich społeczność liczy obecnie około miliona członków Ci, którzy pozostali, zostali przypisani do gmin ewangelicko-augsburskich, zgermanizowali się w kolejnych pokoleniach i wreszcie podzielili tragiczny los wszystkich pomorskich Niemców pod koniec II wojny światowej — wymordowanych, a w najlepszym wypadku przepędzonych z własnych domów. Do dzisiaj w Niemczech istnieją organizacje mennonickie, m.in. Mennonickie Stowarzyszenie Historyczne, uczestniczące w 1993 r. w organizacji I Zjazdu Mennonickiego im. Helmuta Reimera, który odbył się w Stogach Malborskich.
Co pozostało po dawnych mieszkańcach Żuław? Przede wszystkim kultura materialna, objęta dziś pieczołowitą ochroną. Na „architekturę żuławską" składają się dwa zasadnicze typy budynków. Pierwszy to zagroda żuławska z domem podcieniowym, przejętym prawdopodobnie przez kolonistów od polskich sąsiadów. Najstarszym przykładem takiego domu jest tzw. Lwi Dwór w Lipcach koło Gdańska (1600). Podcień miał praktyczne znaczenie wjeżdżano podeń wozem, z którego ładowano zboże do magazynu na poddaszu. W XVII w. stajnię, oborę i stodołę, pierwotnie ukryte pod wspólnym dachem, zaczęto przenosić do odrębnych budynków, a sam dom podcieniowy zaczął nabierać coraz bardziej paradnego charakteru. zulawy 04Drugi typ to zagrody holenderskie, z domami bez podcieni, w których budynek mieszkalny połączony jest z zabudowaniami gospodarczymi na planie litery I, L lub T. Zagrody te powstawały w pobliżu rzek. Znakiem rozpoznawczym obecności Holendrów były osobliwe płoty ze splecionych gałęzi wierzbowych, mające zahamować przepływ wody podczas powodzi, a potem zatrzymać żyzny muł (można je do dzisiaj znaleźć w dolinie Wisły). Warto wiedzieć, że chłopi żuławscy wyróżniali się bogactwem niespotykanym gdzie indziej w Polsce, stąd w izbach znajdowały się zwierciadła, zegary, firanki, dywany, obrazy, a nawet złocone brązy. Niemal nie zachowała się za to mennonicka architektura sakralna, zresztą bardzo uboga w okresie swojego istnienia. Jednym z jej niewielu ocalałych przykładów jest dom modlitwy w Jeziorze na Żuławach Elbląskich, przypominający nieco prowincjonalne synagogi w centrum Polski.
Innym istotnym elementem żuławskiego krajobrazu są cmentarze mennonitów, lokowane zazwyczaj na terpach - sztucznych wzniesieniach otoczonych wysokimi, gęsto posadzonymi drzewami. Za specyficznie mennonicki uważa się grób w formie steli, bardzo przypominający żydowską macewę. Głównym jego elementem jest prostokątna płyta piaskowcowa z inskrypcją w części środkowej i motywem symbolicznym w tympanonie. Za szczególnie wartościową w tej grupie zabytków uważana jest nekropolia w Stogach Malborskich - największa z odnotowanych na Żuławach (2,6 ha), na której zachowało się 90 nagrobków (głównie stel z piaskowca) oraz 260 obramowań grobów ze sztucznego kamienia. Cmentarz ten powstał w połowie XVIII w., a od 1768 r. istniała na nim kaplica utrzymywana przez flamandzką gminę wyznaniową. Restauracja zabytku została sfinansowana ze składek mennonitów z całego świata. Warto podkreślić, że po 1989 r. wiele cmentarzy zostało uporządkowanych, ogrodzonych i oznaczonych tabliczkami z napisami w językach polskim, niemieckim i holenderskim.
Unikatowa kultura Żuław ma niebawem zostać objęta ochroną w ramach projektu „Mała Holandia", przewidującego, iż na terytorium 170 ha w gminach Nowy Dwór, Ostaszewo i Stegna powstanie swoisty „rezerwat", ukazujący rolę, jaką odegrali w dziejach Polski osadnicy holenderscy. Już dziś działają w Nowym Dworze Gdańskim Żuławski Oddział Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Niderlandzkiej oraz Żuławski Ośrodek Kultury organizujący corocznie Dni Żuław.